Grudzień,Święta tuż tuż- December, Christmas is coming

Witam wszystkich w pierwszym dniu Grudnia. W USA zaraz po Święcie Dziękczynienia, a nawet już po Halloween, wszędzie pojawiają się ozdoby świąteczne. W grudniu, markety przepełnione są ozdobami, prezentami,zapachami i świąteczną muzyką, a domy zaczynają wyglądać kolorowo i przepięknie. Powoli czuć atmosferę Świąt i można się zacząć do nich przygotowywać.  W wielu amerykańskich domach, już od jakiegoś czasu stoją pięknie ozdobione choinki.  Załączone zdjęcia zrobiłam w zeszłym roku, na 34 ulicy w Baltimore,która co roku jest ozdabiana na Święta Bożego Narodzenia.  Na żywo wygląda to pięknie i  magicznie, aż nie można się doczekać tego radosnego czasu.
Znajomi i rodzina z Polski wysyłają mi zdjęcia śniegu, który już spadł, co pewnie jeszcze bardziej przypomina o nadchodzących świętach.  Tutaj,póki co, temperatura raczej nie spada poniżej 10 stopni Celcjusza i w większości jest słonecznie, więc korzystam z tej poogdy, ale mam nadzieję, że święta będą białe.  Życzę wszystkim udanego grudnia i miłych przygotować do Świąt. W między czasie postaram się napisać jeszcze kilka postów.


**********************************************************************************
Welcome everyone on the first day of December.  In the U.S right after Thanksgiving or even after Haloween, everywhere starts to appear Christmas decorations.  In December, all stores are full of decorations, presents, scents and Christmas carols. Houses begin to look colorful and beautiful.  Slowly, you can feel Christmas climate and prepare for it. In many American’s houses, since a while, there are beautifully decorated Christmas trees. These pictures I attached, I made last year in December on Miracle of 34th Street in Baltimore. It looks so beautiful and magical in real so I can’t wait for this happy time.
My friends and family from Poland send me pictures with snow which already fell there. Here, the temperature mostly doesn’t go below 10 degrees of Celcius( 50 F) during a day and it’s mostly sunny, so I try to enjoy this weather. Although, I hope it will be a white Christmas this year. I wish all of you good December and pleasant preparation for Christmas. In the meantime, I will try to write some more posts.

Advertisements

Thanksgiving

37045D58-63FA-482B-9F07-482A041F0B55Święto Dziekczynienia,Amerykańskie święto , które obchodzone jest co roku w czwarty czwartek listopada . W tym roku przypada 23 listopada, czyli właśnie dziś . W USA, panuje czyste szaleństwo przed tym dniem. Wczoraj udałam się do marketu i nie mogłam się nadziwić ilości jedzenia, jakie ludzie kupowali. Koszyki całe zapełnione. Głównie indykami i nadzieniem do nich, szarlotkami i ciastem dyniowym oraz ogromnymi ilościami przeróżnych dań gotowych. Byleby się zanadto nie narobić. Byłam w szoku, jakie to tutaj pospolite.  W sklepie była taka kobieta, która spytała mi się, czy pieczarki trzeba obierać, bo jeśli tak, to ona woli pojechać do innego sklepu, bo widziała, że tam były już obrane i pokrojone, więc ona nie musiałaby tego robić.  Serio?!? To nie jest aż takie trudne ani czasochłonne, ale tutaj, to jest na porządku dziennym.  Nie, żebym ich oceniała, ale po prostu wygląda to inaczej, niż w moim kraju.
Uważam, że jest to bardzo wartościowe święto, gdyż można znaleźć czas,żeby pomyśleć nad tym , za co jesteśmy wdzięczni i podzielić się z tym z osobami ważnymi dla nas . Za co ja jestem wdzięczna ? Za moją cudowną rodzinę i przyjaciół, za zdrowie, za wspaniałego męża, za naszego nowego członka rodziny (kotka).  Za wszystko co mam w swoim życiu, co osiągęłam sama i to co osiągnęłam dzięki innym . Dziękuje Wam wszystkim. Szkoda tylko, że z większością z Was nie mogę teraz być . Ale pamiętajcie , że zawsze jesteście w moim sercu i pamięci . Szczęśliwego Święta Dziękczynienia, dla Wszystkich, którzy je obchodzą. Tymczasem ja zabieram się zaraz za kosztowanie indyka 😁 obowiązkowy na stole w tym dniu.
***********************************************************************************
Thanksgiving is an American Holiday, which is celebrated every year on the 4th Thursday of November in the USA. In this year it’s November 23rd. In the USA, people are getting crazy and buy a lot of food for this day. One day before the Thanksgiving I was in a store, I was surprised by the amount of food people buy just for one day.  Shopping carts were full of food. Mostly turkeys and stuffing, apples and pumpkin pies and a lot of already prepared meals. I was shocked, by the fact, they buy so much of ready to eat meals, so they don’t have to spend all day in the kitchen preparing it. This is so popular here. That was a woman who asked me: “Do you know if I have to peel these mushrooms? because if I have to, I would rather buy some mushrooms in a different store. I saw they were already peeled and cut so I don’t need to do it.” Seriously?!? This is not that difficult and you don’t need a lot of time to do it. But this is so typical here.I don’t judge these people, it’s just so much different than in my country.
In my opinion, Thanksgiving is a very valuable holiday. You can find some time to think about what you are thankful for and share it with people, who are important for you. What am I thankful for? For my amazing family and friends, my incredible husband, a new member of our family ( a cat)  and for my health. Also for everything in my life I achieved by myself and for what I achieved because of other people.  Thank you so much, everyone! I’m just a little sad, I can’t spend this time with all of you, because of the distance between us.  But you have to know, you are in my heart and my memories. Happy Thanksgiving! 
* Meanwhile, I’m going to try some turkey ( number one at the Thanksgiving table).

Zaczynamy – The beginning

Zacznę od początku.
Będąc w Polsce ukończyłam studia pedagogiczne i próbowałam znaleźć pracę w przedszkolu lub szkole podstawowej. Niestety, z tym nie tak łatwo. Zaczęłam więc przeglądać oferty pracy w Internecie. Tam wyskoczyła mi stronka AuPair in America. Z ciekawości zaglądnęłam. Okazało się to strzałem w dziesiątke w mojej dotychczasowej sytuacji. Wyjazd do Stanów Zjednoczonych na 12 miesięcy, z możliwością zostania trzynastego miesiąca na zwiedzanie oraz przedłużeniem programu o kolejny rok. Praca z dziećmi jako opiekunka. Wybiera się rodzinę i przez cały ten okres mieszka się z nimi i zajmuje ich dziećmi. Maksymalnie 45 godzin tygodniowo. Rodzina zapewnia wyżywienie, nocleg, często też auto i gaz do niego oraz tak zwane “kieszonkowe”. Opcja w sam raz dla mnie:  częściowo praca w zawodzie, bo z dziećmi, podszkolenie języka angielskiego, zwiedzenie Ameryki i to za nie duże pieniądze.
Już wtedy postanowiłam sobię, że chcę to zrealizować. Oczywiście, dzień później zostałam zaproszona na rozmowę o pracę w prywatnym przedszkolu oddalonym niecałą godzinę autem od mojego miejsca zamieszkania. Byłam do tego sceptycznie nastawiona, gdyż w mojej głowie zakorzeniła się Ameryka. Mimo wszystko na rozmowę pojechałam i dostałam tą pracę! Zaczynałam zaraz po weekendzie.  Tylko co teraz z Ameryką?!?
Nie zrezygnowałam.  W lutym złożyłam aplikację, a marcu znalazłam rodzinkę, u której miałam zacząć od sierpnia. ( 3 dzieci. Dziewczynka 6 lat, chłopiec 4 i malutka 3 miesiące przy moim starcie. Dobra strona tego, że praca w większości od poniedziałku do piatku. Mniej więcej od 7:30- 17:00 , gdzie większość czasu spędzałam z małą, a starsze dzieci głównie zawoziłam i odwoziłam ze szkoły). W między czasie udało mi się zdobyć wizę i przedłużyć umowę w pracy, gdyż wcześniej miałam 3 miesięczny okres próbny. Wszystko pięknie, ale jak tu teraz oznajmić , że zaraz odchodzę. Nie było to łatwe ani przyjemnie, ale ostatecznie pod koniec czerwca skończyłam pracę. Miałam jeszcze cały miesiąc, na spędzenie z rodziną i znajomymi zanim wylecę. Zleciało to bardzo szybko. Za szybko. Jednak podeksytowanie wyjazdem przewyższyło złe emocje. I tak, w sierpniu zeszłego roku, zaczął się mój amerykański sen. 


*********************************************************************************

Let me start from the beginning.
When I used to live in Poland I finished my pedagogical studies and I was trying to find a job in kindergarten or preschool, but that wasn’t easy. So I started to look for a job on the Internet. Then one website popped up. Au Pair in America. It looked really interesting to me. At that time, I knew that this was something just for me. One year in America with a host family and taking care of their kids for 45 hours per week.  I could work with kids like I wanted, learn English, travel in America. The family provides maintenance, room, phone, mostly car and gas, money for 6 credits of education, and allowance. That was a great deal and I decided to go.
Of course, one day after I got a job interview with a kindergarten, I got the job.  I started right after the weekend.  So what about America?
I didn’t resign.  In February I applied to the AuPair program. In March I found a host family to whom I was going to in August. ( 3 kids; a  6-year-old girl, 4-year-old boy and 3-month baby girl. Mostly work was from Monday to Friday, 7:30 am. to 5 pm. Generally all day with the baby and dropping-off/picking-up the older kids from school).  Meanwhile, I got my visa and I had to quit the kindergarten job, which wasn’t a nice experience.  In the end of June 2016, I did it and I had a whole July to spend with my family and friends.  The time passed so fast. Too fast. But the excitement was too big to be worried.
Eventually, In August I started my American Dream.

Witam ! Welcome :)

Witam wszystkich!
W tym poście chciałabym krótko napisać, o czym będzie ten blog.
Także, będzie to misz-masz polsko- amerykański przez język, kulturę, tradycję, jedzenie,ciekawostki, wskazówki, po luźne posty dotyczące mojego codziennego życia w Ameryce i moich podróży, w tym także do Polski. Napiszę również, jak się tu znalazłam i co zdecydowało o tym, że zostałam.  Jeśli macie jakieś pytania, śmiało piszcie w komenatrzach.

Ciekawostka: W Polsce jest już godzina 21:40, a w Ameryce, w Stanie Maryland, w którym mieszkam, jest dopiero 15:40.  6 godzin różnicy.
Także, ludziom w Polsce życzę dobrej nocy, a tym z mojego stanu miłej reszty dnia. Dla pozostałych, poprostu dobrego czasu.
********************************************************************************
Welcome, everyone!
In this post, I would like to say, what this blog will be about.
So, it will be a Polish- American mix. Language, culture, tradition, food, news, tips, and also random information about my daily life in America and my travels, including Poland. I will also write about how I got here and why  I decided to stay.  If you have any questions, don’t be afraid and write a comment.

Fun fact: In Poland it’s already 9:40 pm. and in America, in Maryland  where I live, it’s only 3:40pm.  6 hours difference.
So, for people in Poland I wish a good night and people from my State, have a nice rest of the day. For the others, just good time.